Luty 2010 | Teologia
Jednym z najczęściej i najchętniej odwiedzanych miejsc na kuli ziemskiej jest Watykan. Jedni przybywają tu jako do mekki chrześcijaństwa, by stanąć w miejscu uświęconym śladami życia świętych i głów Kościoła. Inni widzą w Watykanie wielkie muzeum, które każdy wykształcony człowiek winien zobaczyć na własne oczy. W istocie jest to miejsce wyjątkowe. Dla każdego może być tym, czym chcemy, aby było. Bez względu na przekonania w kwestii religijnej, Watykan naprawdę warto zobaczyć. Zachwyca i olśniewa. Dlatego też staje się celem wypraw nie tylko Chrześcijan. Innowiercy odwiedzają Stolicę Piotrową tak samo, jak my staramy się zajrzeć do samego centrum religii Islamu czy Judaizmu. Odwiedzając to wyjątkowe miejsce należy pamiętać, że jest przede wszystkim miejscem kultu religijnego, który – bez względu na osobiste przekonania – uszanować po prostu wypada. Jeżeli więc na zbliżające się wakacje zaplanowałeś wyprawę do Włoch, gdzie czeka Cię zwiedzanie Watykanu, pamiętaj, by swoim zachowaniem oddać temu miejscu należną mu cześć.
Pontyfikat Jana Pawła II wzbudzał i jeszcze długo będzie wzbudzał wśród Polaków ogromne emocje. Jego wizyty w ojczynie zawsze były dla wszystkich niezwykle ważnym wydarzeniem. Bez względu na przekonania religijne, wszyscy docenialiśmy jego działalność, wielkie serce i gotowość do poświęceń. Polacy doskonale zdają sobie sprawę, że to właśnie papież-Polak raz na zawsze zmienił wizerunek Głowy Kościoła, ocieplił go i przybliżył zwykłemu człowiekowi. Jak jednak można było przewidzieć dużo wcześniej, wraz ze śmiercią Karola Wojtyły, żarliwa wiara Polaków gdzieś się ulotniła. Nie wspominamy jego słów i nauki. Czasami tylko, w zetknięciu z obcokrajowcami, lubimy się pochwalić, że tam u góry mamy swojego człowieka. I nic dziwnego – tak przecież było zawsze. Aby wierzyć, potrzebowaliśmy autorytetów. Nie wznieśliśmy się jeszcze na takie wyżyny abstrakcji, by wierzyć w kogoś, kogo nie możemy zobaczyć. Dawniej wiara opierała się o autorytet księży. Teraz wydaje się jednak, że ten autorytet raz na zawsze legł w gruzach. A kiedy zabrakło i „naszego” papieża, z naszej religii zostało tyle, ile widać po frekwencji w kościołach.
TAGI: człowiek, dobro, emocje, Moralność, nauka, papież, pogląd, religia, słowa, watykan, zasady, zło
Luty 2010 | Religie świata, Teologia
W wyniku rozłamu w Kościele chrześcijańskim w 1054 roku powstało prawosławie. Religia ta opiera się na zasadach, które zostały wygłoszone podczas pierwszych soborów oraz na naukach Ojców Kościoła, odrzuca natomiast wszystkie prawdy ustanowione po schizmie, czyli po dokonaniu się podziału. Wyznawcy prawosławia oraz hierarchowie tego kościoła nie uznają zwierzchności papieża, opierając się na zasadach głoszonych w pierwszych wspólnotach chrześcijańskich, w których wszyscy członkowie byli równi. Prawosławie odrzuca wiele dogmatów, m.in. dogmat o istnieniu czyśćca, grzechu pierworodnego, niepokalanego poczęcia Matki Boskiej oraz wniebowstąpienia Matki Boskiej. Prawosławie wyklucza prymat papieża oraz wszystkich biskupów, odrzucając zasadę o nieomylności jakiegokolwiek człowieka. Kościół prawosławny składa się z czterech patriarchatów: konstantynopolitańskiego, aleksandryjskiego, antiocheńskiego i jerozolimskiego. Patriarcha Konstantynopola nosi tradycyjny tytuł „primus inter pares”. Jedynym organem zdolnym do ogłaszania nowych prawd doktrynalnych jest sobór powszechnych, po zakończeniu soboru można przyjąć nową doktrynę tylko za zgodą całej Cerkwi. Prawosławie przywiązuje dużą wagę do tradycji oraz do rytuałów. Najważniejszym ze sposobów wyrażania wiary jest liturgia, która przybiera nieco inny charakter, niż w Kościele katolickim. Doba liturgiczna rozpoczyna się wieczorem, a kończy około godziny 15 po południu. Jednym ze sposobów wyrażania wiary są ikony, których twórcy, zanim przystąpią do pisania ikon, muszą znajdować się w stanie łaski i powinien odbyć wcześniejszą spowiedź. W Kościele prawosławnym duże znaczenie mają klasztory, zwane monasterami, które charakteryzują się znaczną autonomią. Prawosławie przywiązuje dużą wagę również do tradycji, wiara powinna opierać się na prawdach głoszonych w Piśmie Świętym, na postanowieniach soborów powszechnych, pismach Ojców Kościoła oraz na ikonach i pismach liturgicznych. Wszystkie przejawy religii prawosławnej powinny stanowić spójny system religijny.
TAGI: Bóg, doktryna, kościół, liturgia, pismo, prawda, prawosławie, religia, schizma, sobór, system, wiara
Luty 2010 | Moralność, Teologia
Zło jest to pewien problem do rozpatrzenia dla teologów, a co dopiero dla ludzi nie uczonych pod względem religii. Związane jest ono ściśle z cierpieniem dokonywanym na drugim człowieku. Ma to również związek z istnieniem wszechmiłosiernego oraz wszechmocnego Boga, który pokazuje nam swoje dobro. Zło był częstym problemem wielu filozofów. Rozróżniamy szkolę hinduską oraz akwinacką, która zajmowała się tym problemem. Szkoła hinduska zakładała, że i zło i dobro są potrzebne światu do osiągnięcia pewnej równowagi, harmonii, natomiast ta druga uważała, że zło to kara za grzech i ich konsekwencja.
Istnienie zła jest wyjaśniane przez wszystkie religie w inny sposób. Niektóre mniejsze wierzenia uważają, że zło istnieje, ponieważ Bóg nie jest idealny. W chrześcijaństwie oraz judaizmie wierzy się, że to Szatan jest odpowiedzialny za zło, ponieważ zbuntował się przeciwko władzy Bożej. Hindusi uważają, że zło jest niezbędnym elementem tego świata, natomiast buddyści uważają, że zło jest wynikiem niechęci człowieka do pójścia w stronę doskonałości.
Wolna wola jest zjawiskiem, które rozpatruje się w dziedzinie filozofii oraz teologii. Można powiedzieć, że jest to cecha, którą posiada każdy człowiek i polega na tym, że jest to stan zarówno świadomości, jak i umysłu, dzięki któremu jesteśmy w stanie decydować o wszelkich czynach w naszym życiu i możemy przy tym być zdeterminowani przez siły wyższe oraz los. Jest to pytanie, na które odpowiedzi stawiano od wieków. Jest ona częścią filozofii zajmującej się moralnością. A mianowicie, zastanawiali się nad tym, czy istnieje coś takiego, jak wolna wola. I czy nasze wybory zależą od nas, czy raczej od warunków zewnętrznych. Na temat woli istnieje wiele przeróżnych koncepcji. Determinizm, jest to fakt, który zakłada, że nasze życie jest absolutnie zależne od zewnętrznych czynników. Natomiast odwrotność tego to woluntaryzm. Jednak najbardziej odpowiada nam fakt nie całkowitej wolności, ale dorzucenia do tego pewnych faktów z determinizmu, ponieważ są na świecie jeszcze inni ludzie, którzy nas w jakiś sposób hamują.
TAGI: chrześcijanin, dobro, harmonia, istnienie, kościół, równowaga, Szatan, wolna wola, zło
Luty 2010 | Teologia
Trójca Święta to założenie, które mówi nam, że Bóg ma potrójną naturę. Dzieje się tak, gdyż istnieje On pod trzema postaciami, choć stanowi jeden byt. W założeniu tym istnieje przekonanie, że trzy Osoby mają taką samą naturę. Tymi osobami są Bóg Ojciec, Syn Boży oraz Duch Święty. Ten dogmat zaczął funkcjonować mniej więcej od III wieku n.e. Jest on wyznawany nie tylko przez katolicyzm, ale również prawosławie, anglikanizm, kalwinizm, luteranizm, czyli przez odłamy chrześcijańskie. Stała się jedną z głównych prawd teologii chrześcijańskiej.
Dogmat ten został potwierdzony oficjalnie na soborze nicejskim. Bóg obawia się pod trzema postaciami, choć to wciąż ta sama osoba. To Bóg jest wszechmocny, nieskończony. Zaś pozostałe dwie Osoby są z nim absolutnie tożsame. Różnią się one jedynie relacjami oraz pochodzeniem. Bóg zaś nie pochodzi od nikogo, Syn został zrodzony, natomiast Duch Święty pochodzi od Boga i Syna. Stało się to warunkiem między innymi wstąpienia do Światowej Rady Kościołów.
Pokuta jest praktyką religijną, przez którą mamy dążyć do doskonałości. Czasami jest ono nadawane nam przez specjalnie do tego wyznaczonych zwierzchników kościoła, a czasem jest ona przybierana przez nas dobrowolnie. Jest ona stworzona na cele zadośćuczynienia ludziom oraz przede wszystkim Bogu za wyrządzone przez nas zło, czyli grzechy. W chrześcijaństwie pokuta występuje w trzech podstawowych formach. Należą do niej modlitwa, jałmużna oraz post.
Pokuta wiąże się też z nawróceniem na wiarę. Bez wszelkiej pokory oraz wiary w miłosierdzie Boże nasza wiara nie miałaby sensu. Pokuta w naszym chrześcijańskim kalendarzu ma swoje określone okresy, czyli na przykład Wielki Post lub też praktyki, które kształtują naszą duszę oraz moralność, czyli wszelkie pielgrzymki. W religii prawosławnej oraz katolicyzmie pokuta ma także dodatkową formę sakralną, która przejawia się w łasce Bożej. Pokutą, jak twierdzą niektóre grupy satanistyczne nie można nazwać na przykład samookaleczenia, gdyż jest to naruszanie godności człowieka.
TAGI: absolutyzm, Bóg, katolicyzm, Ojciec, Osoba, pokuta, przekonanie, Syn, Teologia, tożsamość, Trójca
Grudzień 2009 | Moralność, Teologia
Lekcje religii w najmłodszych klasach szkoły podstawowej opierają się na wpojeniu dzieciom przekonania o istnieniu nieba i piekła. Rzecz sprowadza się do tego, by uzmysłowić dzieciom jakie zachowania są aprobowane, a jakich przejawiać nie należy. Uczy się więc dzieci jakie czyny sprawiają, że trafią do nieba, gdzie będą szczęśliwe i gdzie niczego nie będzie im brakowało. Cóż rozumieją z tego dzieci? Niewiele. Wiedzą tylko, że Bóg to ktoś bardzo surowy, który srogo karze za najdrobniejsze odstępstwo od wyznaczonego kanonu postępowania. Przypomina trochę surowego rodzica, który – choć kocha swoje dziecko – za nieposłuszeństwo gotów jest spełnić groźbę o solidnym laniu. Czy naprawdę chcemy, aby nasze dzieci wzrastały w wierze powodowane strachem? Czy niebo ma jawić się jako dobre tylko dlatego, że nie jest piekłem? Wydaje się, że ktoś, gdzieś na początku nauczania religii w szkołach źle pojął koncepcję tego „przedmiotu” szkolnego. Dzieci coraz rzadziej utożsamiają dobre uczynki z niebem jako miejscem, gdzie za wszelką cenę chciałyby trafić.
Religia – z założenia będąca ruchem działającym na rzecz pokoju, miłości i dobra – zadziwiająco często bywa powodem cierpienia, wojen i nieszczęść. Paradoks? Tworząc pokój, wszczyna wojny? Cóż, nie jeden filozof łamał sobie nad tym pytaniem głowę. Jak dotąd nie znalazł się ktoś na tyle mądry, kto wyjaśniłby ten problem, a przede wszystkim, kto raz na zawsze potrafiłby go rozwiązać. Propozycji odpowiedzi było oczywiście wiele. Żadna nie przekonała jednak tych, którzy z powodu różnic religijnych dopuszczają się morderstw, kradzieży i okrucieństw. Zadziwiające, że w dobie, kiedy religia zeszła na dalszy plan, nadal jest przyczyną konfliktów. Pod tym względem niewiele zmieniło się od czasów inkwizycji. Nadal każdy odłam religijny próbuje udowodnić swoje racje w sposób, jakby zaczerpnięty wprost od Krzyżowców. Wygląda więc na to, że, niestety, ludzkość nie potrafi uczyć się na własnych – jakże dramatycznych – błędach. Mimo, iż tę smutną prawdę odkryto już dawno, niewiele się pod tym względem zmieniło.
TAGI: dobro, inkwizycja, Moralność, paradoks, pogląd, pokój, prawda, pytanie, religia, wojna, zasady, zło